Kiedy teraz o tym myślę, wciąż nie dowierzam, że ta książka tak długo omijała moje ręce. Co więcej, muszę wyznać, że w swej naiwności sądziłam, że jest to raczej propozycja dla dzieci starszych, ewentualnie młodzieży. To wszystkim znane „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” jawiło mi się jako zgrabny cytat z powieści przeznaczonej raczej tylko dla młodych Czytelników. Biję się w piersi, wstydząc przy tym niezmiernie. Bo „Trzej muszkieterowie” to dzieło ponadczasowe, opierające się podziałom na kategorie wiekowe czytających, odpowiednie dla każdego, kto chce poznać świat pełen zawiłych intryg, którym czoła muszą stawić charyzmatyczni i dzielni muszkieterzy. To utwór na miarę „Hrabiego Monte Christo”, a jeśli ktoś tworzy więcej niż jedno arcydzieło takiego formatu, to wniosek nasuwa się sam – Aleksander Dumas do literacki geniusz.

Marzeniem D’artagnana jest zostać muszkieterem w służbie króla. W tym celu młodzieniec przybywa do Paryża, gdzie w początkowo niesprzyjających okolicznościach poznaje swoich późniejszych przyjaciół, którzy będą stawać z nim ramię w ramię w walce z dworskimi intrygantami, z kardynałem Richelieu na czele. Sytuacja czworga dzielnych przyjaciół staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy okazuje się, że ich głównym wrogiem jest…kobieta. Piękna i śmiertelnie niebezpieczna Milady nie cofnie się przed niczym, byle dokonać zemsty i osiągnąć własne cele. Ci, którzy staną na jej drodze, muszą liczyć się z najgroźniejszymi konsekwencjami, z utratą życia włącznie.

Tym, co poza zmyślną i wartką akcją, najbardziej zwróciło moją uwagę, były kreacje głównych bohaterów – wszyscy są niezmiernie charyzmatyczni, a jednocześnie każdy z nich jest inny. Typowy osiłek Portos, niestroniący od biesiad i kobiet, zyskuje sympatię Czytelnika swoją szczerością i prostolinijnością. Uczony Aramis bawi nas swoim niezdecydowaniem w kwestii własnej przyszłości – zawieszony gdzieś pomiędzy uczuciem do kobiety a chęcią wstąpienia do stanu duchownego. D’artagnan podbija serca swoim zapałem i młodzieńczą energią, wykazując przy tym spryt godny bardziej doświadczonych od niego. Ostatni z muszkieterów, Atos, to dla mnie numer jeden. Powściągliwy i tajemniczy, odznaczający się wielką mądrością życiową, pozornie najbardziej stateczny i nudny. Nic bardziej mylnego. Kiedy autor stopniowo odkrywa przed nami jego przeszłość, Czytelnikowi wszystkie jego zachowania układają się w arcyciekawą całość.

Wielu z Was zapewne czytało już tę jedną z największych powieści Aleksandra Dumasa. Kto tego jeszcze nie zrobił, niech szybko nadrabia zaległości. Nie popełniajcie mojego błędu. Ta książka to klasyk, który każdy bibliofil winien mieć na półce.

Ulubione cytaty:

„Najbardziej samolubną namiętnością jest miłość”

„Nie można wymagać od pierwszej miłości, aby była dyskretna”.

Moja ocena: 10/10

Tytuł: Trzej muszkieterowie

Autor: Aleksander Dumas

Wydawnictwo: MG

Stron: 656

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu MG!