Kubiak Grzegorz, „Żal się śmiać”

Lubię książki, w których bohaterowie cofają się pamięcią do lat młodości, gloryfikując przeszłość i pamiętając z niej jedynie te pozytywne wyrywki. Dobrze mieć taką odskocznię od trudów czy monotonii codziennego życia, dobrze czasem powrócić do beztroskich lat dzieciństwa. Dzieciństwo Wawrzka i jego kolegów z pewnością nie było tak całkiem beztroskie. W końcu przyszło im dorastać w czasach rozkwitu komunizmu na górniczym Śląsku. Poznajemy historię życia tego młodego chłopaka ze wszystkimi…

Przytuła-Sawicka Małgorzata, „Busz tuż tuż”

Dzieci w pewnym wieku zaczynają pytać, czasem o rzeczy, których nawet dorosły nie jest pewien. Jak? Dlaczego? Kiedy? Po co? – to tylko wycinek z wachlarza pytań przedszkolaka. Wykorzystajmy to, bo ten stan nie będzie trwał wiecznie, ta naturalna ciekawość świata właśnie w tym wieku jest najsilniejsza. Pokażmy dziecku świat, skoro jest go ciekawe, wspólnie szukajmy odpowiedzi na jego pytania, jeśli ich nie znamy. To kształcące, nie tylko dla pytających.…

Brzozowski Tytus, „Miastonauci”

Ostatnio modne są książki, które mówią obrazem. Jest to zaleta zwłaszcza, gdy chodzi o literaturę przeznaczoną dla dzieci, dla których piękny, kolorowy i sugestywny obrazek jest wart więcej niż tysiące słów. Jeśli zatem niektóre książki obrazem mówią, to ta nim wręcz krzyczy, w pozytywnym znaczeniu. „Miastonauci” to publikacja złożona z obrazów najpiękniejszych polskich miast, przede wszystkim ich architektury. Od razu rzuca się w oczy, że autorem musi być artysta –…

Connolly MarcyKate, „Potworna”

To była miłość od pierwszego spojrzenia, a może dotyku – ja i ta książka. Niby nie powinno oceniać się ich po okładce, a jednak czasem nie sposób inaczej. Wystarczyło, że wzięłam ją do ręki, czując pod palcami fakturę, z jaką do tej pory się nie spotkałam, by poddać się wszechobecnej magii, jeszcze zanim przeczytałam choćby pierwsze zdanie. A magii w tej publikacji nie brakuje. Autorka zabiera nas w świat pełen…

Chotomska Wanda, „Smok ze smoczej jamy”

Nasze pokolenie, jak też kilka przed nami, wychowywało się na baśniach i legendach. Pewnie każdy z nas miał jakąś swoją ulubioną opowieść. I zakładam, postuluję, błagam, żebyśmy tego samego chcieli dla naszych dzieci – mimo wszechobecnych nowoczesnych nośników wrażeń, nie zapominajmy o tym, który służył nam od lat, o książkach. Niech obraz dociera do dzieci także w postaci książkowych ilustracji, a dźwięk jako głos rodziców i nauczycieli, którzy dzieciom czytają.…

Meissner Susan, „Dziewczyna z nagietkowym szalem”

Pamiętam książkę, która kilka lat temu zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie, że przez długi czas nie mogłam pozbyć się jej z pamięci. Kiedy sięgałam po coś innego i tak w końcu moje myśli wędrowały do historii opisanej w jednej z książek dotyczących wydarzeń 11 września 2001 roku. Czytając „Dziewczynę z nagietkowym szalem” miałam deja vu. Te same emocje, a podejrzewam, że i pamięć nieraz się o nią jeszcze upomni.…