Jeśli jesteś rodzicem przedszkolaka, być może już przechodziłeś fascynację twojego dziecka własną i cudzą sferą intymną, podczas której w jego słowniku dominują słowa pokroju „pupa” i „kupa”. I choć bywa to czasem kłopotliwe i pojawia się w najmniej spodziewanych (odpowiednich) momentach, jest całkowicie naturalne. Jeśli zabronisz tego dzieciom, będą szeptać pokątnie, ciesząc się z posiadanych „tajemnic”.

Zamiast więc porywać się na walkę z wiatrakami (tudzież dziecięcą naturą), proponuję tę fascynację i wrodzoną ciekawość wykorzystać w celach edukacyjnych. Doskonałym do tego narzędziem będzie słuchowisko „Pupy, ogonki i kuperki” Mikołaja Golachowskiego (czyta Wiktor Zborowski).

Jest to zbiór 31 opowiadań o tylnych częściach ciała rozmaitych zwierząt i owadów. Pupy, kupry, ogonki – wszystkie podane w sposób humorystyczny, ciekawy, opatrzony mnóstwem dodatkowych informacji z życia przedstawicieli świata fauny.

Słuchowisko obfituje w wiadomości, które nie są oczywiste nawet dla dorosłych, więc oni także wyniosą ze wspólnej zabawy coś dla siebie. Moim faworytem stał się wombat i jego najtwardsza pupa świata. Dlaczego jest taka twarda? Tego i wiele innych rzeczy dowiecie się, słuchając propozycji wydawnictwa Babaryba ze swoimi pociechami.

To doskonały przykład na to, jak dostosować temat tabu do celów poznawczych. Mnóstwo śmiechu, zaskoczenia i dobrej zabawy. Polecam – zwłaszcza w wersji słuchowiska.

Moja ocena: 9,5/10

Tytuł: Pupy, ogonki i kuperki

Autor: Mikołaj Golachowski

Wydawnictwo: Babaryba

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Babaryba!