busztuztuzDzieci w pewnym wieku zaczynają pytać, czasem o rzeczy, których nawet dorosły nie jest pewien. Jak? Dlaczego? Kiedy? Po co? – to tylko wycinek z wachlarza pytań przedszkolaka. Wykorzystajmy to, bo ten stan nie będzie trwał wiecznie, ta naturalna ciekawość świata właśnie w tym wieku jest najsilniejsza. Pokażmy dziecku świat, skoro jest go ciekawe, wspólnie szukajmy odpowiedzi na jego pytania, jeśli ich nie znamy. To kształcące, nie tylko dla pytających.

Książka „Busz tuż tuż” Małgorzaty Przytuły-Sawickiej jest trochę takim kompendium wiedzy o faunie i florze jednego z najciekawszych zakątków na ziemi – Australii. Autorka przenosi nas w świat pełen niespotykanych u nas stworzeń i w bardzo wdzięczny sposób, bo wierszem, opowiada o zwyczajach zwierzęcych mieszkańców tego odległego kontynentu. Poznajemy ciekawskiego kangurka, który chciałby już przemierzać busz na własnych nogach, przedziwne dziobaki, które znoszą jaja, mimo że są ssakami, wiecznie śpiącego koalę i mnóstwo innych stworzeń, które zaciekawią malucha.

Wiedza przyrodnicza jest w książce podana w sposób przystępny, dostosowany do potrzeb najmłodszych Czytelników. Dla mnie olbrzymim plusem jest ubranie tych faktów w ciekawe, kilkustronicowe opowieści, dzięki czemu dziecko poznaje świat w najlepszy dla niego sposób – poprzez zabawę.

Pamiętam, jakim zainteresowaniem cieszył się tydzień o Australii w naszym przedszkolu. Dzieci jeszcze długo rozmawiały o zwierzętach, które wtedy poznały, zaskakiwały rodziców wiedzą na ich temat i cieszyły się, kiedy okazywało się, że to one wiedzą więcej. Dla mnie ta książka to takie must have w biblioteczce mojego dziecka. Autorka stworzyła publikację, która uczy, bawi, a jednocześnie pokazuje australijski świat taki, jakim jest – pięknym, ale też dzikim i niebezpiecznym.

Moja  ocena: 9/10

Tytuł: Busz tuż tuż

Autor: Małgorzata Przytuła-Sawicka

Wydawnictwo: Novae Res

Stron: 49