bundesligaSięgnęłam po książkę Ronalda Renga, by poznać pióro autora Sportowej Książki Roku – biografii Roberta Enke, do której od dłuższego czasu się przymierzam. Liczyłam przede wszystkim na autentyczność, za dużo w piłce jest pięknie spisanych wspomnień, które pomijają fakty niewygodne, gloryfikując sukcesy. Nie zawiodłam się, ta książka pokazuje, że – jak mówi przysłowie – „każdy ma swojego trupa w szafie”. Nawet Bundesliga.

Pamiętam ten smutny czas, kiedy w polskiej piłce wypłynęła na światło dzienne korupcja, degradując kluby, w jeden dla mnie najważniejszy. Trudno się z tym pogodzić, nie sposób usprawiedliwiać. To po prostu trzeba przetrwać, licząc, że świat piłki także uczy się na błędach. Ronald Reng przybliża nam historię powstania jednej z najmocniejszych lig świata, która jednak przez lata borykała się z problemami znajomymi z polskiego podwórka. Nikt nie rodzi się silny i niezwyciężony, taki dopiero się staje, jeśli jest w stanie podołać trudnościom, które prędzej czy później staną na drodze. Bundesliga jest silna, ale nie zawsze taka była.

Powstanie najwyższego szczebla niemieckich rozgrywek poznajemy oczami człowieka przez pół wieku związanego z tamtejszą piłką. Heinz Höher w swoim życiu przeszedł wszelkie szczeble piłkarskiego wtajemniczenia – od piłkarza, przez trenera, menedżera, po kibica. To właśnie dlatego historia opowiadana przez niego jest tak pełna, obrazowa i wielowymiarowa. Höher nie wybiela ani piłki, ani siebie. Bez wstydu mówi o tym, jak rozlewał wodę na murawie, żeby zamarzła, bo wtedy mecz zostałby przeniesiony na większy stadion. A większy stadion to więcej sprzedanych biletów. Nie usprawiedliwia swoich kłopotów z nadużywaniem alkoholu ani zbyt surowego traktowania piłkarzy. W swoich wyznaniach jest szczery do bólu i chyba po raz pierwszy w swoim introwertycznym życiu aż tyle mówi do drugiego człowieka.

Ta książka musiała być dobra, bo materiału do niej dostarczył człowiek, na którego jego właśni piłkarze złożyli skargę na łamach prasy, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii. Człowiek, dla którego postanowiono zwolnić pół drużyny, zamiast ulec żądaniom zawodników i pozbawić go stanowiska. Bezkompromisowo, ale też z przesłaniem. U schyłku życia Heinz Höher dostrzega swoje błędy, których popełnił niemało. To trochę takie jego rozliczenie z przeszłością, dzięki któremu Czytelnik poznaje niemiecką piłkę taką, jaką była w istocie, bez upiększeń i idealizacji.

Ulubione cytaty:

„Wiele jest ciężkich rzeczy na świecie. Jedną z nich jest piłka nożna. Życie też. Naprawdę lekkie są chyba tylko tworzywa sztuczne, plastik i słowa”.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Bundesliga

Autor: Ronald Reng

Wydawnictwo: SQN

Stron: 410

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu SQN!

logo_sqn-300x187