floyd-mayweatherKolejna książka opowiadająca o gościu, o którym powiedzieć, że jest kontrowersyjny, to jak nic nie powiedzieć. Kim jest Floyd Mayweather Junior: królem boksu wszechczasów – rzeczywistym czy samozwańczym? Gangsterem czy celebrytą pozującym na mafioza? I wreszcie – gościem, który pomylił swoją kobietę ze sparingpartnerem czy kochającym ojcem? Która twarz Floyda Juniora jest tą prawdziwą? To pytanie przewodnie niniejszej książki, której autor stara się na łamach prawie czterystu stron, znaleźć odpowiedź.

Jak to bywa z amerykańskimi mistrzami  – w młodości życie ich nie oszczędza, a ciężka praca stanowi jedyną szansę na wyrwanie się z biedy, brudu i patologii. Nie inaczej zaczyna się historia Mayweathera, który w wieku dwóch lat stał się żywą tarczą dla swojego ojca, późniejszego trenera. Dorosły Floyd Junior to facet egocentryczny, zarozumiały, chciwy, typowy bad boy z mniej typową (a może po prostu dla niewielu dostępną) manierą wachlowania się dolarami.

Nie jestem zwolenniczką wnoszenia zawodnika na ring w złotej zbroi gladiatora, nie popieram też wchodzenia z butami w sprawy prywatne przeciwnika, krzywię się nawet na występy w programach typu „Taniec z gwiazdami”. A jednak nachodzi mnie refleksja – czy Floyd, chcąc dotrzeć na szczyt, mógł postępować inaczej? Boks to spektakl, który nie zaczyna się i nie kończy w ringu. Konferencje przed i po walkach, relacje między rywalami – im bardziej napięte, tym lepiej, historie ich niejednokrotnie kontrowersyjnego życia – to wszystko tworzy show warte miliony, to właśnie ludzie chcą oglądać i za to są skłonni zapłacić. Floyd doskonale zdawał sobie z tego sprawę, na każdym etapie własnej kariery. Floyd widział, że mimo świetnej techniki i czystego konta jego walki się nie sprzedawały. Zbyt mało było w nich dramaturgii, za wiele przewidywalności. Mayweather został więc tym złym, czarnym charakterem ringu, bez względu na to, kto był jego przeciwnikiem, a jego dewizą stały się słowa: nieważne, czy mnie kochają, ważne, że płacą, by mnie oglądać. Patrząc na wyniki finansowe walk z Manny’m Pacquiao czy Oscarem de la Hoyą – w tym szaleństwie jest metoda.

Kim zatem jest prawdziwy Floyd Mayweather Junior? Dla mnie to pytanie pozostaje otwarte, ale myślę, że dobrej odpowiedzi udzielił on sam w zdaniu kończącym tę książkę: „Nazywam się Floyd Mayweather i potrafię, kurwa, boksować”.

Ulubione cytaty:

„Nie wiesz, dokąd zmierzasz, dopóki się nie dowiesz, skąd wyszedłeś”.

Moja ocena: 8,5/10

Tytuł: Floyd Mayweather. Najdroższe pięści świata

Autor: Tris Dixon

Wydawnictwo: SQN

Stron: 377

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu SQN!

logo_sqn-300x187