jak-kaz%cc%87e-obyczajMówi się, że są osoby, którym jeśli dasz palec, to wezmą całą rękę, nawet wbrew woli jej posiadacza. Ale są też tacy, dla których i kończyn braknie – bo chcą, bo im się należy, choć nie zawsze wiadomo tak naprawdę za co. Taka właśnie jest Undine Spragg, główna bohaterka niniejszej książki – kobieta gnająca za wciąż nowymi ambicjami (fanaberiami?), coraz bardziej kosztownymi, zawsze wiążącymi się z ryzykiem, które zazwyczaj ponoszą inni. W końcu Undine to wszystko się należy.

Do powieści Edith Wharton nie trzeba mnie specjalnie przekonywać, mało kto potrafi jak ona odmalować specyfikę życia i przekonań arystokracji. W „Wieku niewinności” było jednak inaczej – tam bohaterowie ujmowali jakąś cechą, mimo wszechobecnej hipokryzji i słabości charakterów dało się ich lubić. Z Undine Spragg nie ma tak łatwo. Im dalej brnie się w powieść, tym częściej człowiek zastanawia się, dlaczego to właśnie ona została uczyniona wiodącą postacią w książce. Kaprys autorki? Przekorność? Może, ale też dobra kreacja, bo wbrew logice nie nienawidzisz Undine. Nie lubisz jej, nie „nie lubisz”, ale też nie jest ci obojętna. Dziwne uczucie, dla mnie jako czytelnika nowe – gratulacje dla autorki.

Podczas lektury lubię snuć rożne teorie, doszukiwać się podobieństw, pierwowzorów etc. To, co budowałam przez długi czas, tj. porównanie Undine do Scarlett O’Hary i jej makiawelistycznego podejścia do życia, gdzie cel uświęca środki, zakończeniem zostało obrócone wniwecz. Nie, Undine i Moffatt nie przypominają Scarlett i Retta Butlera, przynajmniej nie żeńska część tej niezwykłej pary.

Edith Wharton po raz kolejny mnie nie zawiodła, a ja dzięki tej lekturze mogłam się upewnić – książki tej pani czyta się naprawdę dobrze.

Ulubione cytaty:

„Nauczył się już, że niezwracanie uwagi na pieniądze może oznaczać nie tyle gotowość obycia się bez nich, co ślepą pewność, że jakoś się znajdą”

„Już zaczynał niezmiernie polegać na „szczęściu”, jak zwykli robić ci, którzy nie potrafią kierować własnym życiem”

„Jak każdy, kto w dorosłości wraca w strony lat dziecinnych, zastał wszystko znacznie mniejsze, niż pamiętał”.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Jak każe obyczaj

Autor: Edith Wharton

Wydawnictwo: MG

Stron: 464

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu MG!

logo MG nowy jpeg

Dodaj komentarz