Collins Wilkie, „Córki niczyje”

Kiedy przychodzi do ciebie książka o takich gabarytach, reagujesz: wow! Ale w chwilę potem pojawia się kolejna myśl – oby była ciekawa… Bo niespecjalnie uśmiecha ci się czytanie prawie ośmiuset stron, jeśli nie porwałaby cię historia zapisana na tych kartach. W tym przypadku myśl taka okazała się bezpodstawna. Nadesłanego „kolosa” przeczytałam w trzy dni. Tak dzieje się w przypadku książek, które zawładnęły twoim poczuciem czasu. Zupełnie jakby zwłoka miała zmienić koleje…

Cichy Adam, „Robaczki z naszej paczki”

Wiosna w pełni, lato za pasem, a to dobry czas na czytanie wierszyków o takiej tematyce dzieciom. Tym bardziej, że mają one to coś, dzięki czemu wkradają się w łaski młodych amatorów czytelnictwa – humor. I tak na przykład – książkowa mucha to mikrus skrzydlaty, który ciągle wpada w tarapaty, a komar choć do ludzi wciąż się garnie, to zazwyczaj kończy marnie. Sama uśmiechałam się niekiedy, doceniając trafność uwag autora…

Szczepłek Stefan, „Moja historia futbolu. Tom 2. Polska”

Ze starszym wydaniem tej książki już się kiedyś spotkałam. Było to przy okazji pisania pracy dyplomowej, po obronie której uzyskałam uprawnienia, by zostać nauczycielką języka polskiego. Nigdy nie zapomnę komentarza recenzenta pracy, a mojego humanistycznego guru – „Pani praca jest bardzo niepolonistyczna, ale bardzo mi się podoba”. A ów ewenement na polu badań studentów filologii polskiej nosił tytuł: Międzywojenna kultura kibicowska w Krakowie. Potem na jej podstawie opublikowałam felieton w…

Rostain Michel, „Syn”

Ta książka uświadomiła mi, że czytanie może uzależnić i nie jest to tylko kolejny frazes. W autobusie skończyłam czytać „Ostatni mecz”, mając przed sobą perspektywę przesiadki i godzinną podróż tramwajem. Bez książki. Ta myśl była nie do zniesienia. Nuda. Bezsensowne wyglądanie przez okno? Przyglądanie się pasażerom? O, nie. Weszłam do najbliższej galerii i wybrałam książkę za kilka złotych. Trafiłam właśnie na tę i dobrze się stało. „Syn” to opowieść o…

Zienkiewicz Ewa, „Pomyśl tylko życzenie. Z deszczu pod rynnę. Tom 1”

Zacznę od tego, że nie chciałam tej książki. Prosiłam o inną, a ta – jakimś dziwnym trafem – trafiła w moje ręce. Zdziwiona przeczytałam tekst na okładce i z niechęcią pomyślałam, że z literatury młodzieżowej to ja już dawno wyrosłam. Mimo wszystko postanowiłam spróbować. Skoro już do mnie trafiła, to szkoda żeby się zmarnowała. Książki nie powinny się marnować, zalegając nieczytane gdzieś w kącie. Anka Rawicka jest typową dziewczyną, której…

Miklasz Adam, „Ostatni mecz”

Czy ta książka zasługuje na dychę w ocenie? Tak za całokształt? Nie. Wysoko, ale nie aż tak. Czy ta książka jest moją dychą? Oczywiście. Czytałam, uśmiechałam się, czasem zwyczajnie śmiałam. Dużo emocji, ale czy mogło być inaczej? Chociaż stąd nie pochodzę, to przecież jest także moja okolica. Sześć lat spędzonych w peerelowskim mieszkaniu przy Placu Centralnym. Sześć lat spacerowania wzdłuż Alei Róż, odświętnego stołowania się w Stylowej i Zosieńce. W…