córki-niczyjeKiedy przychodzi do ciebie książka o takich gabarytach, reagujesz: wow! Ale w chwilę potem pojawia się kolejna myśl – oby była ciekawa… Bo niespecjalnie uśmiecha ci się czytanie prawie ośmiuset stron, jeśli nie porwałaby cię historia zapisana na tych kartach. W tym przypadku myśl taka okazała się bezpodstawna. Nadesłanego „kolosa” przeczytałam w trzy dni. Tak dzieje się w przypadku książek, które zawładnęły twoim poczuciem czasu. Zupełnie jakby zwłoka miała zmienić koleje losów bohaterów – nie możesz przecież do tego dopuścić, czytaj zatem!

„Córki niczyje”, to opowieść o Norze i Magdalen Vanstone, które wskutek splotu nieszczęśliwych i tragicznych okoliczności po śmierci rodziców tracą cały swój majątek. Okazuje się także, że były one dziećmi nieślubnymi, a tytułowe ich określenie wbija się w pamięć zwłaszcza młodszej z sióstr. Nora godzi się z losem, takie już jej usposobienie, ale Magdalen… O Magdalen nie da się opowiedzieć w taki sposób, by jej nie skrzywdzić. O Magdalen trzeba przeczytać i samemu wyrobić sobie zdanie. Opowiadanie o jej losach doprowadziłoby do nieprzyjemnego wrażenia dotyczęcego tej młodej damy i jej opinii, a jednak lektura na to nie pozwoli. Sama to przeżyłam – mogę potępiać czyny Magdalen, ale nie ją samą. Mogę krytykować drogę, na którą wstąpiła, ale nie sposób pominąć motywów jej działania. Niejednoznaczność to cecha, którą uwielbia się u książkowych bohaterów, a ta dziewczyna właśnie taka jest – niejednoznaczna i przez to polubiłam ją bardziej od opanowanej, choć niewątpliwie dobrej dziewczyny, jaką jest jej starsza siostra.

Książkę zdecydowanie polecam, nie jest to klasyczny romans, bo też patrząc na losy Magdalen, mało w nich chwil prawdziwie szczęśliwych. Polecam przede wszystkim za tę zręcznie utkaną sieć intryg, które tym razem nie dzieją się na dworskich salonach. One zaistniały w głowie Magdalen, a następnie przerodziły się w czyny tej nieodpowiedzialnej, szalonej, bezwstydnej i…cudownej dziewczyny.

Ulubione cytaty:

„Ciekawe, czy istnieje na świecie jeszcze jaki inny mechanizm służący swojemu celowi równie źle co kobieta”

„Wszak nie urodziła się jeszcze kobieta, która potrafiłaby wyrzucić z serca prawdziwą miłość tylko dlatego, że jej obiekt nie jest jej wart”

„Ludzie słabego charakteru mają zwyczaj wspierać tylko te inicjatywy, których powodzenie zależy w ich przekonaniu od początku do końca od nich samych”

„Jednym z najszlachetniejszych instynktów kobiety jest ten, który w obliczu męskiego smutku nakazuje jej walczyć ze swoim”.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Córki niczyje

Autor: Wilkie Collins

Wydawnictwo: MG

Stron: 768

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu MG!

logo MG nowy jpeg

Dodaj komentarz