moja-historia-futbolu-tom-2-polskaZe starszym wydaniem tej książki już się kiedyś spotkałam. Było to przy okazji pisania pracy dyplomowej, po obronie której uzyskałam uprawnienia, by zostać nauczycielką języka polskiego. Nigdy nie zapomnę komentarza recenzenta pracy, a mojego humanistycznego guru – „Pani praca jest bardzo niepolonistyczna, ale bardzo mi się podoba”. A ów ewenement na polu badań studentów filologii polskiej nosił tytuł: Międzywojenna kultura kibicowska w Krakowie. Potem na jej podstawie opublikowałam felieton w jednym z największych i najbardziej poczytnych portali. Nic więc dziwnego, że książka Stefana Szczepłka bardzo mi pomogła i jestem mu za tę lekturę wdzięczna.

Tak jak w przypadku tomu pierwszego – ogrom informacji. Czasem takich, do których dostęp dla przeciętnego zjadacza chleba byłby utrudniony. Bo to nie takie proste – dotrzeć do początków piłki na ziemiach polskich, podać nie tylko składy, ale też ukazać specyfikę ówczesnego futbolu, dylematy bohaterów tragicznych rodzimej piłki, których ze względu na tło historyczne nie sposób osądzić jednoznacznie. Tak, chodzi przede wszystkim o Wilimowskiego, którego losy zafascynowały mnie chyba najbardziej.

Najnowsze wydanie książki zostało uzupełnione o szereg informacji z kilku ubiegłych lat, bo na ich przestrzeni dużo się przecież wydarzyło w polskim futbolu. Także pod względem graficznym książka mocno imponuje. Zdjęcia i pamiątki piłkarskie zebrane przez pana Szczepłka to marzenie chyba każdego kibica. Powiedziałabym, że tom drugi jest nawet lepszy od pierwszego, który przecież także zrobił na mnie duże wrażenie. Dlaczego? Bo nasz, polski. Sukcesy i porażki, blaski i cienie, ale przede wszystkim duma, bo pomimo braku sukcesów reprezentacyjnych w ostatnich latach, kiedyś liczyliśmy się w piłce światowej, w elicie. Niebawem szansa na powrót do tych czasów, cała kibicowska polska chce deja vu, chcemy Orłów Nawałki. Ogólnie euro to bardzo dobry czas na lekturę tej książki. Przywraca ona wiarę i przypomina, że można, że potrafimy.

Na plus także rozdział o rodzinnej Falenicy i wspomnieniach stamtąd. To był taki ciepły element w książce, który pokazał także dystans do siebie autora. Bo może na boisku Stefan Szczepłek był białym Pele tylko na rozgrzewce, ale w kategorii dziennikarz sportowy niewielu jest takich jak on.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Moja historia futbolu. Tom 2. Polska

Autor: Stefan Szczepłek

Wydawnictwo: SQN

Stron: 363

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu SQN!

logo_sqn

Dodaj komentarz