odwiedz-mnie-we-snieCzasem nie trzeba wielkiej tragedii, by czytało się jakoś tak smutno. Czasem codzienność potrafi być wystarczająco przygnębiająca. Choć wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy tragedię, bo w tym przypadku wydaje się nią być całe życie.

Bohaterem książki jest nastolatek Łukasz pochodzący z wielodzietnej rodziny, w której ojciec nadużywa alkoholu, a matka robi, co może, żeby zapewnić jako taki los dzieciom. Pierwsze miłości, rozczarowania, rozmyślania nad tym, skąd wziąć pieniądze na randkę, przyjaźnie i antypatie. A potem powrót do starej chałupki, pijanego ojca, który znów powie, że jeszcze kiedyś wybuduje dom…

Wydarzenia przeplatają się z EURO 2008 – ojciec pije, bo nasi przegrali, ojciec pije za honor naszych, ojciec pije, bo Hiszpanie pokonali Niemców i pije także za drowie każdego z polskich kopaczy. Pewnie nawet rezerwowi się załapią.

Jednak prawdziwa tragedia dopiero przed Łukaszem – śmierć nie wybiera, nie patrzy na to, co się stanie z dziećmi, nie interesują jej konsekwencje. Po prostu przychodzi, zabiera co najcenniejsze, a życie powinno toczyć się dalej. Powinno…

Warto przeczytać, choć nie każdy znajduje upodobanie w naturalizmie, którego tej książce odmówić nie sposób. Warto przeczytać dla samej historii, która przejmuje swą prawdziwością, bo też – niestety – wiele spotkamy w naszym świecie  jeszcze rodzin takich jak ta.

Moja ocena: 7/10

Tytuł: Odwiedź mnie we śnie

Autor: Lena Wilczyńska

Wydawnictwo: Skrzat

Stron: 86

Dodaj komentarz