znachorTakie rzeczy nie zdarzają się często. No może przy okazji Sparksa już się z tym spotkałam, ale ciężko przebić moją radość z momentu, gdy w pobliskiej księgarni, dodam,  że na półce z cenami śmiesznie niskimi, znalazłam…”Znachora”! Toż ja uwielbiam i to od dziecka film o takim tytule! Okładka upewniła mnie, że tym razem tytuł nie myli – to była książka o profesorze Rafale Wilczurze!

Może obecność tej lektury w księgarni nie powinna mnie zanadto dziwić, pewnie okażę się teraz czytelniczą ignorantką, ale ja nie miałam pojęcia, że ta książka istnieje! Gdyby było inaczej, już dawno zajmowałaby w mojej biblioteczce miejsce na piedestale. Moja niewiedza boli, wstyd mi nawet, ale wbrew pozorom są też dobre strony tej zawstydzającej wpadki – to, że nie wiedziałam o istnieniu „Znachora” w wersji książkowej, daje nadzieję, że jeszcze wiele nieodkrytych perełek przede mną. Czyli nieważne, że przeczytałam już większość ulubionej klasyki – Austen, Bronte, Hardy, Sparks. Książkowy świat wciąż ma dla mnie wiele niespodzianek.

Myślę, że ekranizację „Znachora” znamy wszyscy poniżej pokolenia roczników z dziewiątką z przodu. To jeden z takich filmów, gdzie jeśli trafisz na niego akurat w TV, nie przełączysz. I nie jest ważne, że oglądałeś/aś go już iks razy. Czytając książkę, byłam pod wrażeniem…ekranizacji właśnie. Często mówi się o tym, że ekranizacje są o wiele bardziej ubogie od książek. Tu miła niespodzianka – film wiernie odtwarza wydarzenia przedstawione w książce, jedynie zakończenie nieco się różni, ale nie wpływa to na jakość widowiska. Rzadko się to spotyka i tym bardziej ceni.

A sama książka? Cóż, 331 stron pochłonięte w dwa dni wcale niebędące wolnymi od pracy. Czytanie przed pracą, w drodze i po. Ocena? Cóż by innego niż 10? 🙂

Ulubione cytaty:

„Cały sens posiadania szarej masy mózgowej polega na żonglowaniu między świadomością a mrokiem. Bo czymże pokryć dramat intelektu, który dochodzi do absurdalnego stwierdzenia, że jest wybrykiem natury, zbędnym balastem, pęcherzem przyczepionym do ogona naszej zwierzęcej ekscelencji. Co wiesz o świecie, o rzeczach, o celu istnienia? Tak, pytam cię, istoto obdarzona dwoma kilogramami substancji mózgowej, co wiesz o celu?”

„Pamiętaj, że chcąc serce pozyskać, trzeba całe serce okazać”

„Bo szczęście póty trwa, póki je człowiek ocenia należycie. A dla człowieka wartość ma tylko to, co ciężko się zdobyło”

Moja ocena: 10/10

Tytuł: Znachor

Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

Wydawnictwo: MG

Stron 331

Dodaj komentarz