wychowanie-w-duchu-empatiiNVC to coś, czego chciałabym się nauczyć. Nie będzie to łatwe, bo stosowanie samego schematu komunikacji na nic się zda, jeśli nie zmieni się sposób myślenia. To w głowie powinny najpierw zajść zmiany, które później będą werbalizowane.

Wiem, że NVC działa. Rozpoczęłam pracę w przedszkolu, w którym w ten właśnie sposób mówi się do dzieci w sytuacjach konfliktowych. I byłam szczerze zdziwiona, jak szybko osoby w tym wieku potrafią wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące dla obu stron.  Wiem, wpadam tutaj w pułapkę M. Rosenberga, opisaną skądinąd w tej książce – w pułapkę myślenia o dziecku jako osobie, która nie jest jeszcze zdolna do samodzielnego podejmowania świadomych i dobrych dla niej decyzji. Zaprzestanie takiego myślenia nie jest łatwe, sami w większości sama zostałam (jak łatwo o pułapki językowe! Mów w swoim imieniu!) w tym duchu wychowana, ale jest też kluczowe, jeśli NVC ma zadziałać. Na początku może to wszystko wydawać się nienaturalne, ale jak mawiał Gandhi, cytowany zresztą przez Rosenberga:

„Nie należy mylić tego, co nienaturalne z tym, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni”

Mówienie o uczuciach jest trudne, sama się o tym przekonałam podczas szkoleń, w których uczestniczyłam. Ale też umiejętność identyfikacji swoich uczuć jest kluczowa, jeśli mamy dojść do potrzeb, które chcemy zaspokoić, bo te bywają ukryte. A jeśli dojdziemy już do prawdziwych potrzeb, o prośbę nie tak znowu trudno. Sytuacja wygląda podobnie w drugą stronę – mówienie o uczuciach i potrzebach drugiej osoby jest czasem jeszcze trudniejsze, jednak z moich obserwacji wynika, że dzieci reagują na to dobrze, wydaje się, że one właśnie tego zrozumienia potrzebują.

Marshall Rosenberg zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną rzecz – na motywację dziecka. Stosowanie nagród i kar sprawia, że często otrzymujemy zachowanie, na którym nam zależy. Ale czy naprawdę właśnie takiej motywacji tego zachowania chcemy?

„Jeśli sprawisz, że dziecko pożałuje, iż czegoś nie zrobiło, to ono wkrótce sprawi, że ty też będziesz żałował. Będziesz żałował, że sprawiłeś, iż ono pożałowało, że czegoś nie zrobiło. Przemoc zawsze rodzi przemoc”

Polecam tę książkę nie tylko osobom, które już miały z NVC coś wspólnego. Marshall od podstaw wyjaśnia, na czym polega istota NVC, podaje przykłady z własnego życia – przykłady, które pokazują, że dziecko odróżnia żądanie, nawet ukryte pod maską prośby, od prośby prawdziwej i odmiennie na nie reaguje:

„Potrzeba chronienia swojej autonomii jest tak silna, że wszelkie próby decydowania za nas, co dla nas dobre, niezależnie od tego, co sami chcemy robić i jak się zachować, tylko wywołują nasz sprzeciw”

Co jeśli się okaże, że NVC nie jest dla was? Rosenberg nic wam nie narzuca, on tylko proponuje i swoją propozycję uzasadnia. Pokazuje, że w jego przypadku to zadziałało, po prostu naje nam wybór.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Wychowanie w duchu empatii. Rodzicielstwo według Porozumienia bez Przemocy

Autor: Marshall B. Rosenberg

Wydawnictwo: MiND

Stron: 59

Dodaj komentarz