jesienna-milosc-nicholas-sparksKto z nas nie oglądał „Szkoły uczuć”? Ja na przykład film widziałam dokładnie 21 razy, za każdym razem wylewając morze łez, różniły się tylko momenty wpadania w ten łzawy trans, bo gdy już znałam koniec historii, potrafiłam płakać w od pierwszych minut filmu. Podkład muzyczny Mandy Moore do tej pory widnieje w moim telefonie, by w chwilach, gdy mam ochotę wyautować się na chwilę z codzienności, przenieść mnie do świata Jamie i Landona. Ekranizacje Sparksa są genialne, a „Szkoła uczuć”, gdyby nie Ryan Gosling, mogłaby nawet konkurować o miano najlepszej z „Pamiętnikiem”.

W końcu przyszła pora, bym przeczytała utwór, który po sfilmowaniu zrobił ze mnie łzawego potwora. Nie zawiodłam się, nie bez powodu Nicholas Sparks doczekał się tylu ekranizacji, a książka – podobnie jak film – zrosiła me lica słonymi kroplami. Ale… popełniłam błąd. Nie ogląda się najpierw filmu, zwłaszcza 21 razy, by potem sięgnąć po książkę. Kolejność winna być odwrotna. Bo chociaż zaczytywałam się w opowieści Landona Cartera, który cofa się do lat swojej młodości, to przecież ja już tę historię znałam. Zabrakło tego elementu zaskoczenia. Ponadto nieustannie porównywałam film z książką, w której brakło mi chociażby jednej z moich ulubionych scen – tej, gdy Landon zabiera Jamie na granicę stanów, prosi, by stanęła jedną nogą po jednej stronie znaku, drugą po drugiej, dzięki czemu spełnia jedno z jej marzeń – być w dwóch miejscach jednocześnie. Moje uwagi nie umniejszają absolutnie geniuszu pana Sparksa, który w „Jesiennej miłości” ukazał się w pełnej krasie, bo taka kolejność była moim wyborem – że nie najlepszym, to już mój problem.

Polecam wszystkim, którzy lubują się w wyciskaczach łez. Polecam zresztą jak wszystko Nicholasa Sparksa, co do tej pory przeczytałam. Na mojej półce widnieje jeszcze kilka jego książek, ale nie czytam wszystkich jedna po drugiej. Pana Sparksa sobie dawkuję, by co jakiś czas wzruszyć się prawdziwie i w pełni docenić jego twórczość.

Ulubione cytaty:

„Są chwile, kiedy chciałbym cofnąć wskazówki zegara i wyzbyć się smutku, mam jednak wrażenie, że gdybym to uczynił, ulotniłaby się również cała radość. Przyjmuję więc wspomnienia z całym dobrodziejstwem inwentarza, dając im się porwać, gdy tylko mogę”

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Jesienna miłość

Autor: Nicholas Sparks

Wydawnictwo: Albatros

Stron: 223

Dodaj komentarz