piotr-witwicki-petardaNie mam pojęcia, jak to się stało. Nie mam pojęcia, dlaczego ta książka mnie urzekła. W zasadzie to nie miało prawa się zdarzyć, ponieważ:

a) Jestem kobietą.

b) W dodatku typem romantyczki, która zaczytuje się w powieściach Jane Austen.

c) Owszem, czytam także biografie sportowców, pisuję felietony o tematyce sportowej, ale nie ma to nic wspólnego ze sposobem narracji tej książki.

A jednak zdarzyło się.

„Petarda” to historia boksera, który czasy świetności ma już za sobą, a obecnie daje sobie obić twarz (chciałoby się powiedzieć „mordę”, jednak moja humanistyczna dusza buntuje się przed tym), podkładając się i pomagając w ten sposób podkręcić statystyki „wschodzącym gwiazdom” polskiego boksu. Ale to nie powód, dla którego moja sympatia do tej publikacji mnie zadziwia. Bez przesady, aż taka święta nie jestem, co by się gniewać na bohatera za kilka(set) przekrętów. Ale jeśli dodać do tego miejsca akcji (choćby siedliska uciech mężczyzn dalekich ideałowi, powszechnie znanych jako „burdele” czy podmiejskie drogi, przy których spotkać można „kobiety” harujące w najstarszym zawodzie świata) oraz bohaterów drugoplanowych (ciężko byłoby przebić wynoszoną na plecach „burdelmamę”, która z rozmachem świętuje swoje urodziny obchodzone…codziennie), to już ta moja sympatia daje do myślenia.

Myślę, że przede wszystkim kupił mnie humor, bo też śmiałam się w trakcie lektury niemało:

„Jechałem przez noc i błądziłem po falach radiowych. W jednej ze stacji polska wokalistka śpiewała o tym, że rzucił ją facet, ale teraz będzie silna. W drugiej inna wyła, że facet ją zdradzał, ale teraz będzie silna (…) Teraz już śpiewała jakaś piosenkarka. O tym, że nie da się nabrać na męskie sztuczki i będzie silna”

A takich przejaskrawień było w książce pełno. Chyba właśnie przez to, że postaci były tak bardzo stereotypowe, a ich zachowania podane czytelnikowi z dyskretnym, nienarzucającym się humorem, cały czas odnosiłam wrażenie, że to wszystko nie dzieje się naprawdę. I właśnie dlatego nie skupiałam się na prawieniu morałów, na manifestacji oburzenia i krytyce bohaterów. Po prostu cieszyłam się lekturą, a to chyba najlepsza rekomendacja dla książki.

Moja ocena: 8,5/10

Tytuł: Petarda

Autor: Piotr Witwicki

Wydawnictwo: Novae Res

Stron: 221

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Novae Res!

logo_novae_res_2014_podstawowe_rgb

Dodaj komentarz