sztuka_słuchania_bicia_serca„Sztuka słyszenia bicia serca” – któż oparłby się pokusie zakupu książki o takim tytule, zwłaszcza w nieprzyzwoicie niskiej cenie 11,90 zł? Z pewnością nie ja, która ostatnimi czasy sporo nabyłam książeczek Wydawnictwa Amber, a to za sprawą mojej przyblokowej księgarni pełnej promocji różnej maści…

Do rzeczy. Różne są historie o miłości – czasem zakochanym na drodze staje ktoś trzeci, jakaś przeszłość się odzywa, rodzina nie pochwala wyborów sercowych albo też zakochani pochodzą z innych światów (kulturowych, społeczno-materialnych etc.). Ta opowieść jest inna. Jest niepowtarzalna. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim „pomysłem na miłość” (tfu! Nie brzmi to dobrze, kreślę w chwilę po napisaniu bluźnierstwo wstrętne!). Nie spotkałam się z taką miłością – nieograniczoną, wieczną, zwerbalizowaną pomimo braku słów, za sprawą…bicia serca.

Tin Win – wedle birmańskich wierzeń chłopiec urodzony pod złą gwiazdą. Chłopiec, który w przyszłości przysporzy rodzinie wiele zmartwień. Tak mówią gwiazdy. Po śmierci ojca opuszczony przez matkę (obiecała, że niebawem wróci!) – gwiazd się przecież nie lekceważy… Pewnego dnia Tin Win traci wzrok, czego jednak nie traktuje w kategoriach wyroku, utratę jednego zmysłu rekompensuje mu wyostrzenie kolejnego – słuchu. Tin Win jest w stanie rozpoznać ludzi po najdrobniejszych nawet odgłosach, sposobie chodzenia, oddychaniu, po…biciu serca.

Mi Mi – dziewczyna z kaleką stopą, która nie jest w stanie samodzielnie chodzić, poruszająca się na czworakach lub na plecach innych. Dla Tin Wina dziewczyna z najpiękniejszym pod słońcem biciem serca. Tak po prostu. Ona jest jego oczami, on na swych barkach przemierzyłby z nią nawet świat cały, bo nie dźwiga jej jak ciężar, on nosi ją z dumą, niczym skarb swój największy. Nie spotkaliście się jeszcze z taką miłością – setki napisanych listów, żaden niedoręczony, ale żadne z nich tej korespondencji nie zaprzestało. A w listach ani jednego słowa wyrzutu. Zakochani – tak po prostu, na zawsze. I uwierzcie mi – chcecie tę historię przeczytać, Wasza wrażliwość aż się o tę opowieść prosi!

Ulubione cytaty:

„Nigdy nie widziała takiej symbiozy pomiędzy dwojgiem ludzi i bywało, iż na ich widok przychodziło jej na myśl, że człowiek koniec końców wcale nie jest samotny, że najmniejsza jednostka ludzka, to wcale nie jedna osoba, lecz dwie”

„Uznajemy za miłość przede wszystkim to, co odpowiada naszej wizji miłości. Chcemy, by nas kochano tak, jak sami kochamy. W każdej innej formie czujemy się niezręcznie. Reagujemy wątpliwościami, podejrzliwością, źle odczytujemy jej oznaki, nie rozumiemy jej języka”

„Czy koniecznie trzeba oglądać świat? Tu, w tej wiosce, w każdym domu, w każdej chacie znajdzie pani wszystkie uczucia, do jakich zdolny jest człowiek: miłość i nienawiść, zazdrość i strach, radość i smutek. Nie musi ich pani szukać. Trzeba je tylko dostrzec”

Moja ocena: 8,5/10

Tytuł: Sztuka słyszenia bicia serca

Autor: Jan-Philipp Sendker

Wydawnictwo: Amber

Stron: 366

Dodaj komentarz