cranford„Panie z Cranford” to dla mnie książka pod pewnymi względami…dziwna. Czytałam i czytałam, i wciąż nie mogłam znaleźć nic, co by mnie porwało. Na tych właśnie poszukiwaniach upłynęło mi ¾ lektury. Już zaczynałam wątpić, już pomyślałam, że albo ja nie jestem dość oczytana, by dostrzec walory kolejnego dzieła Elizabeth Gaskell, albo przypadek owej pani dowodzi, że każdemu gorszy moment w twórczości może się przytrafić.

Ale nie. Bo przy końcu akcja zaczęła nieoczekiwanie się rozkręcać. Co wyniosłam stąd dla siebie? Moc optymizmu i wiary w to, że dobro do nas wraca. Nagłe bankructwo panny Matty pociągnęło za sobą szereg zdarzeń, dzięki którym moje przekonanie o tym, że warto być zwyczajnie dobrym człowiekiem, zostało potwierdzone.

„Ale wracajmy do panny Matty. Przyjemnie było widzieć, jak jej altruizm i proste poczucie sprawiedliwości wywoływały i w innych te same odruchy. Nigdy nie przypuszczała, że ktoś mógłby chcieć ją oszukać, ponieważ gdyby ona sama kogoś oszukała, sprawiłoby to jej wielką przykrość”.

Leciwa, acz zawsze poczciwa panna Matylda przez całe swoje życie nie wyrządziła chyba nikomu krzywdy, dlatego też w ciężkich chwilach, które doń przyszły, mogła liczyć na wsparcie nie tylko najbliższych. Cicha pomoc pań z kranfordzkiego towarzystwa, chęć zamieszkania ze starszą panią jej służącej – młodej mężatki – są dowodami na to, że ludzie wokół to dobro jednak dostrzegają i potrafią docenić. A to budująca świadomość.

Skończywszy lekturę, uświadomiłam sobie, że pierwszy raz zaczytałam się w książce (przynajmniej w jej końcówce), w której tak mało mówi się o miłości. Ale i ona się tam przewija, gdzieś w tle, we wspomnieniach lub małżeństwach postaci drugoplanowych, co dowodzi jednego: mężczyźni są potrzebni, nawet w świecie pań z Cranford 🙂

Ulubione cytaty:

„Głos rozsądku to zawsze jest tylko to, co ktoś inny ma do powiedzenia. A ja uważam, że właśnie to, co ja mam do powiedzenia, jest rozsądne, a zresztą, czy jest, czy nie jest, powiem to i będę przy swoim obstawać”

„Nie mówię, że moje życie było smutne, tylko bardzo różniło się od tego, czego oczekiwałam”

„Tylko nie daj się odstraszyć od małżeństwa. To może być bardzo szczęśliwy stan, a trochę łatwowierności może ułatwić życie… lepsze to niż ciągła nieufność i dostrzeganie we wszystkim trudności i złych stron”

Moja ocena: 8/10

Tytuł: „Panie z Cranford”

Autor: Elizabeth Gaskell

Wydawnictwo: Świat Książki

Seria: Angielski Ogród

Stron: 204

Dodaj komentarz