ceceliaCecelia Ahern nie przestaje mnie zachwycać. Najpierw trafiłam na „Love, Rosie”, później – całkiem przypadkiem, bo na wyprzedaży książek w jednej z sieciówek – zakupiłam kieszonkowe wydanie „Krainy zwanej Tutaj”.

Co mnie  zachwyciło? Pomysł. Po raz kolejny pomysł. Jakże ja zazdroszczę pani Ahern wyobraźni pozwalającej na powołanie do życia tak oryginalnych wydarzeń i postaci. W „Love, Rosie” poza formą fabuły wyrażonej w postaci listów i wiadomości mailowych, ukochałam także samych bohaterów, których perypetie i ciągłe mijanie się przeżywalam tak mocno, jak gdyby dotyczyły mnie bezpośrednio. Tutaj było inaczej. To nie bohaterka, która zdecydowanie odbiega od mojego wyobrażenia o ideale kobiety, ale właśnie pomysł na książkę zrobił na mnie największe wrażenie. Tutaj – kraina ludzi, rzeczy, wspomnień zagubionych, czasem zapomnianych. Baśniowy element w książce dla dorosłych. Baśniowy, a jednak tak realistyczny. Trzeba naprawdę dużych umiejętności i ogromnej wyobraźni, by to połączenie światów było naturalne, by nie odnosiło się wrażenia, że Tutaj jest wtłoczone do książki na siłę. Bo przecież Tutaj jest jej integralną częścią.

Czytając książki takie jak ta, gdzie pomimo więcej niż poprawnego stylu na pierwszy plan wybija się sama historia, zastanawiam się, czy kiedykolwiek starczy mi talentu, by taką opowieść stworzyć. Nawet najlepszy styl pisania nie zwiedzie czytelnika, jeśli historia nie zaciekawi, bo prędzej czy później wyjdzie na jaw, że to zwyczajny przerost formy nad treścią. Książki Cecelii Ahern zaciekawiają, ciężko się od nich oderwać i zazwyczaj kończy się to zapewnieniem przed snem, że jeszcze tylko jeden rozdział i spać. To chyba najlepsza z możliwych rekomendacja.

Ulubione cytaty:

„Jedyną rzeczą bardziej przygnębiającą od niemożności odnalezienia kogoś jest bycie nieodnalezionym”

 

„Ludzie, dla których żyłam, nie zdawali sobie nawet sprawy z mojej egzystencji, ja zaś nie zauważałam osób, które żyły dla mnie”.

 

Moja ocena: 8/10

Tytuł: „Kraina zwana Tutaj”

Autor: Cecelia Ahern

Wydawnictwo: Akurat

Stron: 317

Dodaj komentarz